• były pracownik · 06.11.2008 10:37:06
  • Effector

    Ja chciałbym napisać na temat firmy Effector z Kielc i warunkach jakie tam panują.

    Wrażenie jakie odniosłem po pierwszych rozmowach było bardzo pozytywne (rozmawiałem z Leszkiem Cieskiem, właścicielem firmy), rzeczywistość okazała się jednak dużo gorsza. Prawie wszystko co mówił właściciel, było kłamstwem, a mianowicie: umowa miała być na okres próbny, później na czas nieokreślony - w rzeczywistości wszyscy w firmie mają na czas określony i nikt tak nie słyszał o innej formie umowy; ustalone zarobki zmieniły się na umowie, oczywiście na niższe; ustaliłem z prezesem reorganizację działów (co sam chciał od dawna zrobić i podobno te zmiany są nieuniknione i wspierane przez niego), jednak w trakcie wprowadzania zmian zmienił zdanie i niczego nie można było zrobić.

    W trakcie pracy okazało się, że jedynym sposobem komunikowania się właściciela są przekleństwa i wyzwiska. Słowa na k.., pier... są na porządku dziennym i stosowane są w ilościach hurtowych (aktorzy z filmu "Psy" wyglądają przy nim jak przedszkolaki).

    Oczywiście właściciel wychodzi z założenia ze wszystko się kręci wokół niego i nie musi np mówić "dzień dobry" pracownikom (nie będzie się zniżał do poziomu plebsów). Zarząd oraz dyrekcja tylko kombinuje jak najwięcej pieniędzy zabrać ludziom, a normy przez nich podane są nierealne do osiągnięcia (a tym samym premie).

    Zwalnianie ludzi odbywa się na 5 minut przed wyjściem danej osoby do domu i oczywiście bez okresu wypowiedzenia. Osoby decyzyjne wychodzą z założenia, że osoba która ma odejść z firmy (z własnej lub czyjejś woli) będzie robiła na złość i nie chcą takiej osoby więcej w firmie widzieć. Osoba zasiadająca na stanowisku prokurenta w ogóle nie jest do takiej roli przygotowana. Jej wypowiedzi są bezsensowne, często się ośmiesza, a wytłumaczenie jej czegoś graniczy z cudem (ciężko przyswaja wiedzę i informacje).

    W całej firmie brak jest jakiejkolwiek decyzyjności, większość boi się podjąć decyzję i później za nią odpowiadać. Lepiej skulić ogon i np na zebraniach siedzieć cicho (jak ma to w zwyczaju dyrektor produkcji) a za niego muszą się tłumaczyć ludzie którzy są pod nim.

    Ogólnie ta firma to jedna wielka porażka. Fatalny zarząd, dyrekcja, atmosfera, zarobki, brak poszanowania dla pracowników. Nie polecam tej firmy jako pracodawcy ani jako kooperanta.
  • reklama
  • anonim · 11.11.2008 13:39:57
  • Znam Effector, bo też tam pracowałam i potwierdzam wypowiedź powyżej. Kultura osobista prezesa i prokurent pozostawia wiele do życzenia. W przypadku tej drugiej osoby, kompetencje też. Zaskakujące jak ktoś tak merytorycznie nieprzygotowany może piastować stanowisko prokurenta. W dodatku jest to osoba tak chamska i nie szanuje pracowników, iż nie dziwi, że nie cieszy się szacunkiem w firmie.

    Prezes owszem, przy pierwszym spotkaniu robi wrażenie fantastycznie ludzkiego człowieka, przy czym odczucie to zmienia się diametralnie w późniejszych relacjach. I nie chodzi tu o egzekwowanie czegokolwiek z jego strony, ale po prostu codzienny szacunek do pracowników.

    Niejednokrotnie słyszałam, jak prezes rzucał przekleństwa do pracowników produkcyjnych. Pytania o podwyżkę kończą się wizytą u prezesa lub prokurent w pokoju w celu zwolnienia.

    Pracownicy są zastraszeni, boją się dochodzić swoich racji. Dyrektorzy zakładu zmieniają się jak w kalejdoskopie. To samo z rotacją na produkcji.
    Wypadki z uszczerbkiem stałym na zdrowiu to też codzienność. Pracodawca nie przykłada wagi do przestrzegania zasad BHP.

    Nie polecam aplikować na ich oferty, nawet jeśli pusty portfel daje się we znaki. Jeden z najgorszych pracodawców w Kielcach.
  • anonim · 12.11.2008 14:46:28
  • Zgadzam się w zupełności - Effector to wielkie bagno, a co do kadry kierowniczej to szkoda strzępić języka. Jak tak dalej będą postępować to wylądują na samym dnie.
  • anonim · 13.11.2008 09:45:26
  • Heh, a ja pamiętam, że jedyną poważną decyzją pani prokurent w pierwszych miesiącach jej urzędowania była wymiana krzeseł dla pracowników, które wymieniła na niemal dziecięce:) Wspominam też bardzo mile panią "Hitler" - jakąś dyrektor z centrali we Włoszczowie, co to jednym spojrzeniem mogła zabić miliony, a nie daj Bóg ktoś się zaśmiał podczas pracy... No i niestety w tym niebieskim piekle byli fajni ludzie (pracownicy, nie kadra kierownicza), za którymi jedynie będę tęsknił w effectorze. W każdym razie z effectorem to jest trochę chyba jak z polityką - miał być cud po wielkich zmianach organizacyjnych na początku roku, a z komentarzy wynika, że cudu nima... Trzymajcie się ciepło i walczcie o swoje, bo to wy jesteście w firmie najważniejsi!!!

    były kolega z pracy.
  • ojej ojej · 13.11.2008 20:53:47
  • No to nieźle pojechaliście po effectorze :D

    Ale wcale mnie to nie dziwi. Też tam pracowałam. Straszną atmosferę tworzy "góra", czyli prezes, świta z Włoszczowy no i "wspaniała" pani prokurent :) Brak szacunku do pracowników, klasyczne elementy mobbingu i dyskryminacji na każdym kroku.
    Narzędzia pracy ? He, he... tam o długopis i notatnik trudno. No i na każdym kroku trzeba uważać co się mówi, bo jedna szczególnie groteskowa dziewuszka donosi do "góry" ile można.

    Nie polecam effectora jako pracodawcę !
  • anonim · 14.11.2008 15:39:06
  • wiem jaka tam jest atmosfera pracy ludzie są szmaceni na każdym kroku ,ale to zasługa dyrka i prokurent ,kłamstwo na każdym kroku sprzedają kit załodze i jeszcze ten smieszny system wynagradzania dać i zaraz zabrać tyle premii dobrze wiedzą co robią po prostu okradają zwykłych ludzi ,a prezesowi to pasuje kiedy on otworzy oczy A KTO NA TO CHARUJE.
  • anonim2: · 14.11.2008 20:06:21
  • też bylem pracownikiem effectora to wszystko prawda szczera prawda co piszecie! Pamiętam wypowiedź pani prokurent z wiosny jak straszyła że zwolni załogę i że za bramą czeka wielu "WSPANIAŁYCH PRACOWNIKÓW" do dziś się na nich nie doczekała ale historia nabrała pędu bo powtarza się to teraz bo pojawił się nowy szef produkcji który kazał " pakować się tym co odstają od reszty" i tak powoli robi rozwalił konkurencyjną firmę a teraz kładzie tą na łopatki. a o dyrektorze produkcji to już nie wspomnę poziom jego kultury równa się zeru cały zarząd to fatalna porażka wiele pozostawiam im do życzenia bo porównując obecnych moich przełożonych to daleko im we wszystkim kultura jest w stanie opłakanym
  • reklama
  • anonim3 · 14.11.2008 20:11:05
  • ha ha ha fajnie się pośmiać teraz jak nie musi się w tym tkwić ale to prawda ! Wspomnę o długich zebraniach prezesa po pracy nic nie wnoszących i śmiesznych na które wzywani są często przedstawiciele działów to porażka to kit to mobbing
  • anonim · 14.11.2008 22:06:40
  • Witam
    Jako były pracownik bagna we Włoszczowie widzę duże podobieństwo z zakładem w Kielcach.
    Najbardziej śmieszyło mnie pytanie które pojawia się codziennie :
    "JAKI HUMOR MA DZIŚ PREZES" chodzi oczywiście o pana Leszka Cieska.
    Każdy w biurze zadaje to pytanie i czeka czy czasami się nie pojawia i nie wyżyje się na tobie za to że mu się noc nie udała, dodam że jest kawalerem (wiecie o co chodzi ):).
    To co wczoraj było białe dziś jest czarne w zależności od humoru wielmożnego pana i władcy.
    Najbardziej śmieszyło mnie jak ktoś kto go zna a Włoszczowa pyta się jak on się zachowuje? Jak mówisz że klnie jak szewc i jeb... wszystkich kto się nawinie i co? nikt nie wierzy bo przecież on taki miły i się tak ładnie uśmiecha on potrafi klnąc? ha ha ha ha. taki i jest w tym mistrzem w jeb.... i sprawia mu to wielką przyjemność.
    Pamiętajcie tacy ludzie nie mają honoru patrzą jak się można wzbogacić twoim kosztem i jakie korzyści z przyjaźni z tobą mogą mieć .
    Jeśli chodzi o zarząd to pamiętajcie to są tylko pieski i sługusy wszystkie ważne decyzję odnośnie premii i nie tylko były podejmowane przez wielmożnego. Nie ma się co dziwić jeśli się bierze taką kasę to się tylko odlicza miesiące ile się konto powiększy a jedna zjebkaa w tą czy w inną nikogo nie zbawi a po co się narażać Leszkowi lepiej potakiwać głową.
    Z właścicielem nie było rozmowy były tylko jego długie monologi w postaci niekończącej się przekleństw.
    Rozwiązaniem wszystkich problemów była kara.
    Pamiętajcie nie wierzcie im w nic na rozmowie kwalifikacyjnej podzielcie to prze 2 lub więcej.
    I słynne zdanie z rozmowy kwalifikacyjnej no u nas się nie pracuje 8 godzin jasne tylko nadgodzin nigdy w historii pracownicy umysłowi nie mieli i mieć nie będą.
    Pamiętajcie właściciel na rozmowie tylko gra robi to na siłę i to widać, później pokazuje jakim burakiem jest, pamiętajcie najgorsze co jest to z "chłopa na pana" to jest książkowy przykład.
    Kultura większości zarządu a zwłaszcza właściciela sięga dna, rodzina która pracuje w zakładzie też nie grzeszy kulturą i wiedzą, ale są małe wyjątki.

    Pamiętajcie gorzej ciężko jest trafić nie polecam i szczerze współczuje pracownikom.

    P.s. Trzymajcie się koledzy i koleżanki. Z całej firmy najfajniejsi są zwykli ludzi którzy czekają na lepsze czasy tylko czy się doczekają??
  • anonim · 15.11.2008 07:12:07
  • a czego się spodziewaliście-szara Polska rzeczywistość, a kultury to tam nie ma nie tylko "góra"(z wyjątkami),ale pracownicy fizyczni też (wiadomo,że są wyjątki) świadczy o tym porządek w toaletach ,szatni czy na stołówce a nie wspomne o słynnej palarni(czyt. przystanek),a jak komuś tam tak żle to nikt nikogo nie trzyma na siłę
  • anonim · 15.11.2008 10:00:38
  • zgadzam sie ze wszystkim tez bylem pracownikiem tej firmy, obiecywane wynagrodzenie przez pania prokurent to fikcja i zgadzam sie z tym ze dyro pajak doprowadzi te firme do bankructwa tak jak poprzednia w kturej pracował bo o niczym niema pojecia i na niczym sie nie zna jak i reszta zarządu!!!!!!!
  • blebleble · 15.11.2008 12:21:49
  • zgadzam się z tym że nikt nikogo nie trzyma na siłe a czytam też tu że wy wszyscy byliście fachowcami i na wszystkim się znacie to czemu w pracy tego nie pokazaliście-pajace
  • pracownica · 15.11.2008 16:48:49
  • Popieram przedmówcę/przedmówczynie!!! Skoro praca w Effectorze Wam nie odpowiadała to po co w ogóle tam pracowaliście...krócej czy dłużej? Każdy przecież jest wolnym człowiekiem i na siłę nikt nikogo nie trzyma... Mnie tam się podoba.. Mówcie co chcecie!!! A Wam wszystkim byłym, niezadowolonym pracownikom życzę znalezienia takiej pracy, która spełni wszelkie Wasze oczekiwania...Z całego serca: POWODZENIA!!
  • kiret · 15.11.2008 17:45:53
  • Ja jak na rozmowie wstępnej do mojej obecnej pracy opowiedziałam dlaczego nie pracuję w effectorze, o stosunku Purczyńskiej, zarządu i prezesa do ludzi, to mój obecny szef najpierw wytrzeszczał oczy a potem dostał ataku śmiechu :D
  • były pracownik · 15.11.2008 18:04:33
  • Do blebleble(jeżeli ktoś tu jest pajacem, to raczej ty)/pracownica
    gdybyśmy wiedzieli, że w Effectorze jest taki syf jaki nas tam spotkał, to większość z nas na pewno by tam nie pracowała. Jednak nikt nie był łaskaw wcześniej, żadnego ostrzeżenia o tej firmie na necie zamieścić. Dopiero mój pierwszy wpis wywołał dyskusję i spowodował kilka wpisów. Na szczęście ja już w tym bajzlu nie pracuję i cieszę się z tego niesamowicie. No szczęście takich szczęśliwców jak ja jest więcej, a sądząc po wpisach większość osób komentujących już tam nie pracuje. Niestety jeszcze kilka fajnych osób tkwi w tym bagnie, ale trzymam kciuki, żeby szybko znaleźli inną pracę. A skoro koleżance powyżej się tam podoba, to albo "blisko" zna prezesa i zarząd, albo w ogóle ich nie widuje, albo co gorsza należy do zarządu (no i dodatkowo nie wie jak wygląda praca w normalnej firmie).

    Ponieważ mam bieżące informacje z tej firmy, to obecnie chce mi się śmiać.
    Ostatnio zwolnili kilka osób z biura, zostawiając niezbędne minimum (jednodniowy urlop był problemem), a teraz jeszcze jedna osoba sama się zwolniła:). Jak zwykle władze wyższe wykazały się niesamowitym sprytem i teraz będą mieć problem z obsadzeniem stanowisk. Mam nadzieję, ze zawalą z tego powodu kilka spraw i może jacyś duży klienci od nich odejdą:))))

    Nie tylko na tym forum ludzie źle wypowiadają się o tej firmie: http://forum.echodnia.eu/index.php?showtopic=3647&st=0&gopid=121303&#entry121303
  • Dopisz swoją odpowiedź na forum. Możesz pisać anonimowo, nie musisz podawać swoich prawdziwych danych.
  • Imię lub pseudonim:
  • Nie wypełniaj jeśli chcesz wysłać odpowiedź anonimowo.
  • Twój e-mail:
  • Nie musisz go podawać, nie będzie publikowany.
  • Treść odpowiedzi: (dozwolone tagi to <b>pogrubienie</b> <i>pochylenie</i> <u>podkreślenie</u>)
  • Przed dodaniem odpowiedzi, sprawdź czy nie ma w niej błędu.
Copyright © 2007 - 2011 Praca do kitu |Kontakt|Bannery|RSS