• duzo wiedzaca · 19.11.2009 16:41:43
  • MPWIK SA (Warszawa)

    Przezylam koszmar i pieklo, dzieki kierownikom sekcyjnym i "wspolpracownikom" Mobbing w bardzo wielu dzialach. Zatrudnianie osob tylko po znajomosci,przedluzanie umow na zasadzie "lubie nie lubie" jednym przedluzaja na czas nieokrslony od razu, drugim nie.

    Ze strony kierownikow sekcyjnych, ponizanie, dezawuowanie pracy, osmieszanie, stosowanie podwojnych standardow oceniania,np. jedni nic nie robia i nie ponosza z egopowodu najmniejsych konskwencji, na drugich za najmniejszy blad jst darta morda.

    Dokuczanie, ponizanie, wysmiewanie wygladu zewnetrznego,plotkowanie lub wrecz pomowienia
    Dyrekcja nie podejmuje zadnych dzialan aby przeciwdziaalc takim praktykom, zupelnie nie sa zainteresowani tym co dziej sie na dole.

    Warunki pracy skandaliczne, ludzie stloczeni jak sardynki, w starym budynku, gorzej niz w wiezieniu
    Praca oceniana niewiadomo wedlug jakich kryteriow, tak by znalezc pretekst do dowalenia
    Wwielu dzialach pracuja ludzie bez potrzebnych kwalifikacji,jednoczsnie wywala sie tych ktorzy tylko sie komus nie podobaja.

    Apeluje do wszystkich majacych wplyw na w. spolkke do podjcia stosownych dzialan. Jestem osoba duzo wiedzaca na temat panujacych tam stosunkow, zwyczajow i ludzi tam pracujacych, zaintersowanych prosze o kontaktowanie sie przez strone pracadokitu.
  • reklama
  • anonim · 25.11.2009 10:39:05
  • Potwierdzam! Takie rzeczy to codzienność!!!
  • byla_pracownica · 11.12.2009 12:23:51
  • Są 2 możliwości, albo dyrekcja zacznie wreszcie się interesować tym co dzieje się na dole, tym jak traktowani są nowi pracownicy, albo trzeba będzie powiadomić odpowiednie instytucje i organy np. PIP, co mam nadzieje wkrótce nastąpi, nie może być tak ze w spółce pracują jacyś ludzie którzy mobbinguja innych i są i czuja się bezkarni,nie ma tez ludzi anonimowych, wszystko ma swoje granice
  • anonim · 01.03.2010 21:36:28
  • zgadzam się na ul.jagiellońskiej oprucz mobingu jest pan o nazwisku .r.poza tym pan .r. zwolnił w ciągu 2009 r okoo13 osób a dlaczego? pan .r . miał juz doczynienia z przekrętami i musi sie teraz wykazać że jest potrzebny .wprowadza swoje zasady wraz ze zmainom zarządu np.z panem. frą.....m przypomne jezcze że na 1 pracownika do łopaty jest tam kilku kierowników .poza tym jak jest to możliwe że człowiek po kilku udarach i ktury był w aa . moze pełnić funkcje tak jak oni się teraz nazywaja ;naczelnika;powinien zarząd wziąść to pod uwage a poza tym jaki zarzad; klika;
  • anonim · 01.03.2010 22:05:32
  • zgadzam się z moim przedmówcą znam tego pana i nietylko ja ale wszyscy na zakładzie. jest to człowiek ktury niepowinien być naczelnikiem .wprowadza niestworzone przepisy łamiąc bhp . np. chodzenie w kaskach na poziomie gruntu . brak słów . przepracowałem tam 15 lat przeszedłem niejednego kierownika i mistrza pamiętam jak on i pan G. przyszli na przeszkolenie na odział kanałów i co?zamiast 2 kierowników jest teraz chyba 6 na3 grupy gdzie jest okoo 34osób paranoja.poza tym mógł by się ktoś przyjrzeć kogo stać na postawienie domu w okolicach Wołomina w tak krutkim czasie za pensje kierownika zakładu no chyba że zarabia krocie.poza tym dlaczego do kierownika zakładu i do innych wchodzą ludzie z zewnątrz z walizkami ...........ciekawe? to jeszcze niewszyscy zwolnieni przez pana .Rut.bendą następni . a kiedy pan .Rut.
  • anonim · 01.03.2010 22:39:02
  • co ztym zrobimy moze jakieś pismo pani i pani koleżanki; i moze kolegów ;ja też mogę zwołać tych zwolnionych podpiszą się./ podpisali by się też mistrzowie ale się boją.kontakt.022-784-27-65
  • anonim · 23.03.2010 15:28:47
  • Chciałem również zauważyć że ta firma udaje wielkich ekologów a przy rezerwowym zbiorniku wody dla warszawy na ulicy czerniakowskiej zaraz obok na zakładzie zaplecza technicznego jest zwałka osadu z kanalizacji zaledwie 8 metrów od tego zbiornika. Druga sprawa ta firma posiada 90 samochodów osobowych dla kierowników dyrektorów i prezesów którymi jeżdżą po całej Polsce w sprawach prywatnych np. Dyrektor kadr pani Kat. Czupr. tankuje co drugi dzień 40 lirów paliwa. Powstaje pytanie gdzie ta pani tak dużo jeździ? Drugi przykład widziałem na własne oczy jak członkowie zarządu przyjeżdżali z rana np w sobotę i tankowali pełny zbiornik i do tego trzy 20litrowe kanistry. Pytam po co komu tyle paliwa??
  • reklama
  • Barometr · 24.03.2010 12:16:49
  • Jestem długoletnim pracownikiem jednego z zakładów na Czerniakowskiej. Poznałem przez te lata wielu kierowników i ich zastępców. Wsród nich było wielu którzy byli kierownikami z prawdziwego zdarzenia. Znającymi się na wszystkich zagadnieniach dotyczących ich zakładu którym zarządzali. Do swjej fachowości mieli jeszcze w sobie " dar boży " pozwalający im by byli prawdziwymi przywódcami dla ludzi których mieli pod sobą. Teraz niestety nastały takie czasy ze obsadza się stanowiska kierownicze ludżmi których bierze się z klucza partyjnego lub po protekcji. Obecni kierownicy niewiele znają się na zarządzaniu, niewiele też znają się na specyfice pracy na jaką ich obsadzono. Jeśli chodzi o zarządzanie zasobami ludzkimi to nie mają zielonego pojęcia jak traktować swoich podwładnych. Brak im fachowego przygotowania, większość z nich nie potrafi dać sobie rady w swoim życiu prywatnym ( wstarczy przypatrzeć się jakie mają sytuacje rodzinne, a raczej jak mocno pomieszane mają w swoich rodzinach ). Jak może taki kierownik dobrze dowodzić ? Można go prównać z trepem w wojsku, który nawet jak nie miał racji to i tak racja jego jest oczywista bo ma władzę. Ktoś kto zarządza własną firmą, bez znaczenia czy jest ona mała czy duża, wie że podstawą do dobrej prosperity jest złoga i że trzeba wielu umiejętności w postępowaniu z tymi ludżmi by chcieli sumiennie pracować dla swojego szefa i dla siebie. Ktoś kto nie ma tej elementarnej wiedzy, nie powinien zarządzac nawet przytułkiem dla psów bo wyrządzi więcej szkody i krzywd niż dobrego. Mam nadziję że ktoś ważniejszy będzie to czytał i wyciągnie wnioski które pozwolą mu zastanowić się nad doborem odpowiedniej kadry do zarządzania w MPWiK SA.
  • duzo wiedzaca · 24.03.2010 18:16:17
  • Po pierwsze, chciałam podziękować za zainteresowanie stroną.
    Po drugie zapewnić, że nasze działania nie są wymieżone w Spółkę, tylko osoby które włąsne problemy życiowe i osobiste odbijają sobie na innych, przede wszystkim nowych i tym samym słabszych pracownikach a nie mają tyle odwagi by postawić się komuś kto ma mocne plecy.

    Chciałam spytać czy Dyrekcja o tej stronie wie, jeśli tak to czy podjeła jakieś działania w kwestii mobbingu???

    Inną ciekawą sprawą napewno mogą być kwalifikacje, wykształcenie niektórych kierowników i sposób ich zdobycia, gdyż w tej sprawie niekiedy pojawiają się jakieś plotki, np. że zostały uzyskane w jakiś "dziwny" sposób. Gdyby to sprawdzić mogłyby się pojawić jakieś niespodzianki:)

    Nadal jestem zainteresowana kontaktem, oczywiście w jakimś publicznym i bezpiecznym miejscu, niechciała bym aby coś mi się stało, mogłabym jeszcze troszke ciekawych rzeczy powiedzieć.

    Jak już pisałam to nie Spółka jest zła, ale ludzie.
  • Krzysiek · 24.03.2010 18:49:48
  • Witam.
    Proszę o wybaczenie, ale nie mogę się zgodzić z sugestią, jakoby sytuacja rodzinna miała wpływ na kierowanie działem czy też grupą ludzi.
    Pamiętam śp. Krzysia Polaka, który pomimo wielu problemów rodzinnych i natury alkoholowej potrafił być jednocześnie kierownikiem, fachowcem i Człowiekiem.
    Bardzo zbliżona opinia panuje na temat byłych kierowników kanałów - Jurka Domańskiego i ŚP Jurka Kowalczyka.
    reasumując: nie można kierować się sugestią, iż każdy, kto ma kłopoty rodzinne bądź też problemy natury emocjonalnej jest kiepskim przełożonym.
    Moim zdaniem to zbyt daleko posunięta hipoteza.

    Z poważaniem
    K. Pobóg-Spolski; S2
  • anonim · 24.03.2010 20:05:37
  • Krzysiek znam Cie tyle lat, napisałeś bardzo mądrze, Twoj komentarz jest trafny jeśli chodzi o starszych pracowników ale mógłbyś opisać jeszcze swoje idiotyczne kierownictwo które panuje na Twoim oddziale-Pana Sit, Pana Owcz i reszte innych czubów
  • anonim · 24.03.2010 20:32:04
  • Zgadzam się z wszystkimi wypowiedziami.Pagnę dodać,że kwalifikacji pani dyr.K...Czu... nikt chyba nie sprawdzał(bo nie ma żadnych???),zajmuje się sprawami i dziedzinami nie należącymi do niej.
    Pracownicy zakładu transportu opowiadają,że w/w pani ma większą wiedzę o prowadzeniu samochodu niż kierowca z 30-to letnią praktyką.
    W zakładzie transportu brak jest kierowców (ale się ich zwalnia) w zamian tworzy się stanowisko k
    ierownika (wiadomo dla kogo),a też chodzą pogłoski,że kierownik miał sprawę sądową o mobbing.
    Jeżeli chodzi o kompetencje to ludzie,którzy nie mają pojęcia o robocie decydują o jej wykonaniu,
    a także o zakupie sprzętu.
  • anonim · 24.03.2010 20:50:23
  • Tak jest P.O. wsadziła swojego człowieka na kierownika,a po niedługim czasie został p.o.dyrektora(pewnie z odpowiednim wynagrodzeniem),a robotnika nie szanuje(tak jak większość "znajomków" przyjętych do MPWiK W-wa).
  • czasemwqrwiony · 24.03.2010 21:41:51
  • Mamy właśnie efekty rządów POpierdoleńców w stolicy. Każdy wie,że np.p.Karbowniak,jest skarbnikiem Platformy na Bielanach,i że tą intratną "fuchę"w Wodociągach,otrzymał po lini partyjnej. Jest to osoba,która wcześniej była pracownikiem MPO,gdzie zresztą również jest "bardzo ciepło" wspominana... Ogólnie cała kadra kierownicza z-du Zaplecza,to ludzie z przypadku,typowi "dekownicy",zatrudnieni "na przetrwanie",p. Kowalkowski,Jurko,Figielski,to m.in.Ci,których być w firmie nie powinno. Ogólnie w firmie,znalazło by się jeszcze kilku "oddanych Wodociągom" dyrektorków,których mam nadzieję,zobaczę jeszcze w "Wiadomościach",wyprowadzanych w kajdankach przez CBA,czego im życzę,bo napewno na to zasłużyli swoimi "działaniami",przy przetargach itp... Cały Białostocki zaciąg,i nie tylko powinien być usunięty,starczy tego rozkradania spółki... No i oczywiście nie wypadałoby nie wspomnieć o nie oszlifowanym diamencie Wodociągów,jakim jest p.Czupryńska. Jest mistrzynią w ujeżdżaniu służbowego auta,przepalaniu tysięcy litrów paliwa,za które płacimy m.in. My-pracownicy...
  • biedny kanalarzyk · 24.03.2010 22:07:53
  • Drugim nieoszlifowanym diamentem MPWiK na Jagielońskiej jest p. Rutk..., ktory jest glównym dręczycielem podleglych mu pracowników oczywiście odkąd został "mianowany"( po znajomości) na stanowisko kierownicze. Jeśli podwładny upomina się o premię za zasługi w odpowiedzi słyszy, że "premią jest to, że nie został w tym tygodniu < zjebany >. Odnosząc się do w/w poglądów to macie koleżaniki i koledzy rację. Cała kadra kierownicza oddzialu Kanałów to tzw. inżynierki za papierki. Wszyscy po tej samer krakowskiej 9-miesięcznej szkole. Papier jest i co sie z tym wiąże odpowiednia pensja, darmowe przejazdy, służbowe samochody i telefony a o robocie zero pojęcia. Popieram poglądy kolegi Krzyśka, że kiedyś to i pracowali ludzie ale teraz to zostali tylko Ci protegowani. No jeszcze można mieć szacunek do p. Olgierda Tarłowskiego bo tylko on z całej "jagielońskiej" słynnej kliki ma pojęcie i o robocie, i o kierowaniu ludźmi.

    Oczywiście popieram wniosek o powiadomieniu odpowiednich władz o dziejącej się sytuacji w Wodociągach
  • Dopisz swoją odpowiedź na forum. Możesz pisać anonimowo, nie musisz podawać swoich prawdziwych danych.
  • Imię lub pseudonim:
  • Nie wypełniaj jeśli chcesz wysłać odpowiedź anonimowo.
  • Twój e-mail:
  • Nie musisz go podawać, nie będzie publikowany.
  • Treść odpowiedzi: (dozwolone tagi to <b>pogrubienie</b> <i>pochylenie</i> <u>podkreślenie</u>)
  • Przed dodaniem odpowiedzi, sprawdź czy nie ma w niej błędu.
Copyright © 2007 - 2011 Praca do kitu |Kontakt|Bannery|RSS