• anonim · 03.12.2019 09:49:20 · usuń ten komentarz!
  • - Moje drogie dziecko, niech cię Bóg błogosławi za twoje dobre słowa, bo widzisz, mam sztuczną rękę, metalową wkładkę w drugiej ręce, a do tego nie mam jednej nogi. Ubieranie się zajmuje mi mnóstwo czasu. Staram się wyglądać jak najlepiej, jednak z upływem lat przestaje to robić na kimkolwiek wrażenie. Dzięki tobie poczułam się dzisiaj naprawdę szczególnie. Niech Pan chroni cię i obdarza błogosławieństwem, gdyż z pewnością musisz być jednym z Jego małych aniołów.

    Gdy kobieta odeszła, nie mogłam wydobyć z siebie nawet słowa, ponieważ dotknęła mojej duszy w taki sposób, że to ona nie mogła być nikim innym, tylko aniołem.

    anonim · 01.12.2019 12:48:11 · usuń ten komentarz!
    polowanie na zające uwłacza jego godności i dlatego nie będzie się zajmował tak błahym nieporozumieniem. Uczta dobiega końca, biesiadnicy rozchodzą się. Poeta wspomina w tym miejscu o tworzeniu się we Włoszech Legionów Polskich oraz o powstawaniu Księstwa Warszawskiego. W związku z tymi wydarzeniami na Litwę przedostają się liczni emisariusze. Jednym z nich ma być ksiądz Robak - bernardyn, którego wygląd i zachowanie świadczą o jego żołnierskiej przeszłości, a który kwestuje po dworach szlacheckich i okolicznych karczmach

    anonim · 02.12.2019 15:38:11 · usuń ten komentarz!
    dy podniosłam wzrok, zbierając się do odejścia, ujrzałam starszą panią, która wolno zmierzała w kierunku kasy. Stanęłam tuż za nią, pełna podziwu dla przebijającego w jej stroju wytwornego gustu - miała na sobie szkarłatnoczerwoną, wzorzystą suknię, szal, broszkę i wspaniały pąsowy kapelusz.

    - Bardzo panią przepraszam. Chciałabym pani powiedzieć, że jest pani niezwykle piękną kobietą. Pani widok od razu poprawił mi humor.

    Kobieta ujęła mnie za rękę i powiedziała:

    - Moje drogie dziecko, niech cię Bóg błogosławi za twoje dobre słowa, bo widzisz, mam sztuczną rękę, metalową wkładkę w drugiej ręce, a do tego nie mam jednej nogi. Ubieranie się zajmuje mi mnóstwo czasu. Staram się wyglądać jak najlepiej, jednak z upływem lat przestaje to robić na kimkolwiek wrażenie. Dzięki tobie poczułam się dzisiaj naprawdę szczególnie. Niech Pan chroni cię i obdarza błogosławieństwem, gdyż z pewnością musisz być jednym z Jego małych aniołów.

    Gdy kobieta odeszła, nie mogłam wydobyć z siebie nawet słowa, ponieważ dotknęła mojej duszy w taki sposób, że to ona nie mogła być nikim innym, tylko aniołem.

    Pan Tadeusz · 25.11.2019 21:58:15 · usuń ten komentarz!
    Był sobie raz mały chłopiec, który bardzo chciał spotkać Boga. Dobrze wiedział, że do miejsca, gdzie mieszka Bóg, prowadzi długa droga, zapakował więc do swojej walizeczki sporo herbatników, sześć butelek napoju korzennego i ruszył w drogę.
    Kiedy przeszedł jakieś trzy skrzyżowania, spotkał starą kobietę. Staruszka siedziała sobie w parku i obserwowała gołębie. Chłopiec usiadł obok niej i otworzył walizkę. Już miał pociągnąć spory łyk napoju, gdy spostrzegł, że staruszka wygląda na głodną, więc poczęstował ją herbatnikiem. Kobieta przyjęła go z wdzięcznością i uśmiechnęła się do chłopca. Jej uśmiech był tak piękny, że chłopiec chciał go ujrzeć jeszcze raz, więc zaproponował jej butelkę napoju. Staruszka uśmiechnęła się ponownie, a chłopczyk był zachwycony!

    Siedzieli tak przez całe popołudnie, jedząc i uśmiechając się do siebie, choć nie padło ani jedno słowo.

    Kiedy zaczął zapadać zmrok, chłopiec poczuł, że jest bardzo zmęczony, i podniósł się z ławki z zamiarem odejścia. Nie zdążył jednak zrobić więcej niż kilka kroków, gdy nagle odwrócił się, podbiegł do staruszki i uściskał ją, a ona obdarzyła go swoim najpiękniejszym uśmiechem.

    Gdy chłopiec przekroczył próg swojego domu, jego matkę zdziwił wyraz szczególnej radości malujący się na twarzy dziecka.

    - Co takiego dziś robiłeś, że jesteś taki szczęśliwy? - spytała.

    - Jadłem lunch z Bogiem - odpowiedział i zanim zdążyła zareagować, dodał:

    - Wiesz co? Bóg ma najpiękniejszy uśmiech, jaki kiedykolwiek widziałem!

    Tymczasem staruszka, również promieniejąca radością, wróciła do domu.

    Wyraz spokoju, który rozświetlał jej twarz, zastanowił jej syna do tego stopnia, że zapytał:

    - Mamo, co dziś robiłaś, że jesteś taka szczęśliwa?

    - Jadłam w parku ciasteczka z Bogiem. - I zanim jej syn zdążył cokolwiek powiedzieć, dodała:

    - Wiesz co? Jest znacznie młodszy niż sądziłam.
  • anonim · 03.12.2019 09:50:01 · usuń ten komentarz!
  • y chłopiec przekroczył próg swojego domu, jego matkę zdziwił wyraz szczególnej radości malujący się na twarzy dziecka.

    - Co takiego dziś robiłeś, że jesteś taki szczęśliwy? - spytała.

    - Jadłem lunch z Bogiem - odpowiedział i zanim zdążyła zareagować, dodał:

    - Wiesz co? Bóg ma najpiękniejszy uśmiech, jaki kiedykolwiek widziałem!

    Tymczasem staruszka, również promieniejąca radością, wróciła do domu.

    Wyraz spokoju, który rozświetlał jej twarz, zastanowił jej syna do tego stopnia, że zapytał:

    - Mamo, co dziś robiłaś, że jesteś taka szczęśliwa?

    - Jadłam w parku ciasteczka z Bogiem. - I zanim jej syn zdążył cokolwiek powiedzieć, dodała:

    - Wiesz co? Jest znacznie młodszy niż sądziłam.
  • anonim · 03.12.2019 09:50:27 · usuń ten komentarz!
  • mieszka Bóg, prowadzi długa droga, zapakował więc do swojej walizeczki sporo herbatników, sześć butelek napoju korzennego i ruszył w drogę.
    Kiedy przeszedł jakieś trzy skrzyżowania, spotkał starą kobietę. Staruszka siedziała sobie w parku i obserwowała gołębie. Chłopiec usiadł obok niej i otworzył walizkę. Już miał pociągnąć spory łyk napoju, gdy spostrzegł, że staruszka wygląda na głodną, więc poczęstował ją herbatnikiem. Kobieta przyjęła go z wdzięcznością i uśmiechnęła się do chłopca. Jej uśmiech był tak piękny, że chłopiec chciał go ujrzeć jeszcze raz, więc zaproponował jej butelkę napoju. Staruszka uśmiechnęła się ponownie, a chłopczyk był zachwycony!

    Siedzieli tak przez całe popołudnie, jedząc i uśmiechając się do siebie, choć nie padło ani jedno słowo.

    Kiedy zaczął zapadać zmrok, chłopiec poczuł, że jest bardzo zmęczony, i podniósł się z ławki z zamiarem odejścia. Nie zdążył jednak zrobić więcej niż kilka kroków, gdy nagle odwrócił się, podbiegł do staruszki i uściskał ją, a ona obdarzyła go swoim najpiękniejszym uśmiechem.

    Gdy chłopiec przekroczył próg swojego domu, jego matkę zdziwił wyraz szczególnej radości malujący się na twarzy dziecka.

    - Co takiego dziś robiłeś, że jesteś taki szczęśliwy? - spytała.

    - Jadłem lunch z Bogiem - odpowiedział i zanim zdążyła zareagować, dodał:

    - Wiesz co? Bóg ma najpiękniejszy uśmiech, jaki kiedykolwiek widziałem!

    Tymczasem staruszka, również promieniejąca radością, wróciła do domu.

    Wyraz spokoju, który rozświetlał jej twarz, zastanowił jej syna do tego stopnia, że zapytał:

    - Mamo, co dziś robiłaś, że jesteś taka szczęśliwa?

    - Jadłam w parku ciasteczka z Bogiem. - I zanim jej syn zdążył cokolwiek powiedzieć, dodała:

    - Wiesz co? Jest znacznie młodszy niż sądziłam.
  • anonim · 03.12.2019 09:50:41 · usuń ten komentarz!
  • dy kobieta odeszła, nie mogłam wydobyć z siebie nawet słowa, ponieważ dotknęła mojej duszy w taki sposób, że to ona nie mogła być nikim innym, tylko aniołem.

    anonim · 01.12.2019 12:48:11 · usuń ten komentarz!
    polowanie na zające uwłacza jego godności i dlatego nie będzie się zajmował tak błahym nieporozumieniem. Uczta dobiega końca, biesiadnicy rozchodzą się. Poeta wspomina w tym miejscu o tworzeniu się we Włoszech Legionów Polskich oraz o powstawaniu Księstwa Warszawskiego. W związku z tymi wydarzeniami na Litwę przedostają się liczni emisariusze. Jednym z nich ma być ksiądz Robak - bernardyn, którego wygląd i zachowanie świadczą o jego żołnierskiej przeszłości, a który kwestuje po dworach szlacheckich i okolicznych karczmach

    anonim · 02.12.2019 15:38:11 · usuń ten komentarz!
    dy podniosłam wzrok, zbierając się do odejścia, ujrzałam starszą panią, która wolno zmierzała w kierunku kasy. Stanęłam tuż za nią, pełna podziwu dla przebijającego w jej stroju wytwornego gustu - miała na sobie szkarłatnoczerwoną, wzorzystą suknię, szal, broszkę i wspaniały pąsowy kapelusz.

    - Bardzo panią przepraszam. Chciałabym pani powiedzieć, że jest pani niezwykle piękną kobietą. Pani widok od razu poprawił mi humor.

    Kobieta ujęła mnie za rękę i powiedziała:

    - Moje drogie dziecko, niech cię Bóg błogosławi za twoje dobre słowa, bo widzisz, mam sztuczną rękę, metalową wkładkę w drugiej ręce, a do tego nie mam jednej nogi. Ubieranie się zajmuje mi mnóstwo czasu. Staram się wyglądać jak najlepiej, jednak z upływem lat przestaje to robi
  • anonim · 03.12.2019 09:51:48 · usuń ten komentarz!
  • Niemieckie media: dla Messiego Złota Piłka, dla Lewandowskiego kwaśna cytryna
    dzisiaj 07:39
    Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
    FACEBOOK | 0
    TWITTER
    E-MAIL
    KOPIUJ LINK
    Niemieckie media z niemałym zaskoczeniem przyjęły fakt, że Robert Lewandowski w plebiscycie Złotej Piłki otrzymał tylko ósme miejsce. Nie zabrakło ostrych głosów. Zdaniem dziennikarzy "Bilda" polski napastnik zamiast trofeum otrzymał... kwaśną cytrynę.
    Niemieckie media ostro o Złotej Piłce i miejscu Roberta Lewandowskiego Foto: FRANCK FIFE / AFP / AFP
    Robert Lewandowski
    ‹ wróć

    REKLAMA
    "Kwaśna cytryna dla Bundesligi zamiast Złotej Piłki" - bohaterem tekstu w "Bildzie" jest Lewandowski, ale dotyczy on całej Bundesligi. Lista i kolejność nagrodzonych została przedstawiona jako swojego rodzaju policzek dla całej ligi niemieckiej. Dziennikarze niemieckiej gazety przyznali gorzko, że niemiecki klub tylko dwa razy wygrał Ligę Mistrzów w ciągu ostatnich dwudziestu lat i to może być efekt niedocenienia Bundesligi przez typujących.

    W pierwszej trzydziestce obok Lewandowskiego pojawiło się nazwisko tylko jednego Niemca, którym był Marc-Andre ter Stegen. Zdaniem dziennikarzy sam Lewandowski może mieć ciężko, żeby zbliżyć się do Messiego czy Cristiano Ronaldo. "Prawdopodobnie do tego brakuje mu wielkich sukcesów z Bayernem i z pewnością z polską drużyną narodową" - napisano.

    "Złota Piłka: miejsce Lewandowskiego to rozczarowanie" - pisze wprost "Merkur". Dziennikarze niemieckiej gazety zauważyli reakcję napastnika Bayernu, gdy ogłoszono jego nazwisko dopiero na ósmym miejscu. "Gdy kamera złapała Polaka, widać było jego rozczarowanie. Może w przyszłym roku będzie coś więcej ze Złotej Piłki" - napisano i zostawiono nadzieję na przyszłość.

    "Niestety w tym roku nie było nagrody dla zawodnika z Niemiec lub Bundesligi. Jeśli jednak Robert Lewandowski nadal będzie strzelał gole, może w przyszłym roku zobaczymy go ze Złotą Piłką na scenie".

    Portal Sport1.de przytoczył wypowiedzi fanów z mediów społecznościowych. „Żart”, „śmieszne” lub „brak szacunku” - można było przeczytać w Niemczech o miejscu Lewandowskiego. "Dla nas jesteś najlepszy" - napisał Bayern na Twitterze. Natomiast klubowy kolega Polaka, Thomas Mueller nazwał go "zwycięzcą serc".
  • anonim · 03.12.2019 09:52:28 · usuń ten komentarz!
  • Carrefour uruchomił pierwszy całkowicie bezobsługowy sklep w Polsce
    Materiał pochodzi z serwisu:
    Firma podkreśla, że nowy format Carrefour Express wpisuje się w nurt popularności sklepów samoobsługowych. a jego przewagą nad rozwiązaniami autonomicznymi jest zdecydowane niższy koszt wdrożenia. Foto: materiały prasowe
    Firma podkreśla, że nowy format Carrefour Express wpisuje się w nurt popularności sklepów samoobsługowych. a jego przewagą nad rozwiązaniami autonomicznymi jest zdecydowane niższy koszt wdrożenia.

    Po sklepie wyłącznie z ofertą ekologicznej żywności sieć Carrefour uruchamia kolejny nowy typ placówki handlowej. W Warszawie ruszył pierwszy sklep Carrefour Express w innowacyjnym formacie samoobsługowym. Dzięki sprzedaży produktów z automatów dostępny jest dla klientów przez całą dobę siedem dni w tygodniu.

    W ofercie sklepu zlokalizowanego w stolicy przy ul. Światowida 18 znajdują się kanapki, przekąski, napoje, słodycze, artykuły świeże (pakowane jabłka, pomidory, sałata, pieczywo, masło, nabiał, wędliny, ryby), a także towary pierwszej potrzeby (np. mąka, ryż, cukier, olej, kawa, herbata, przyprawy), dania gotowe, podstawowe artykuły higieniczne oraz karma dla zwierząt. W sprzedaży samoobsługowej dostępne są ponadto produkty ekologiczne, a w sklepie zlokalizowano automat z kawą.

    Towar sprzedawany jest z maszyn vendingowych, dopasowanych do charakteru produktów. Sprzedaż prowadzona jest poprzez panel dotykowy - płatność przy pomocy karty lub aplikacji BLIK odbywa się tylko raz, a odbiór zakupów realizowany jest w poszczególnych maszynach vendingowych. W przypadku nieprzewidzianej sytuacji, np. problemów z płatnością lub odbiorem produktów można skorzystać z całodobowej infolinii. Dostępność towaru natomiast będzie monitorowana i uzupełniana w miarę potrzeb przez pracowników pobliskiego sklepu Carrefour Market.
    CZYTAJ DALEJ
    REKLAMA
    REKLAMA
  • reklama
  • anonim · 03.12.2019 09:52:38 · usuń ten komentarz!
  • ‹ wróć

    Amerykański sekretarz obrony rozmawiał z dziennikarzami w przededniu jubileuszowego szczytu NATO, zaplanowanego na 3 i 4 grudnia w Londynie - w 70. rocznicę powołania do życia Sojuszu Atlantyckiego. Biorą w nim udział przywódcy 29 krajów NATO. Polskę reprezentuje prezydent Andrzej Duda wraz z ministrami obrony i spraw zagranicznych.

    REKLAMA
    Szef Pentagonu ocenił, że próba uzależnienia poparcia dla planów wzmocnienia obrony krajów bałtyckich i Polski od uznania kurdyjskich Ludowych Jednostek Samoobrony (YPG) w Syrii za organizację terrorystyczną z powodu jej powiązań ze zdelegalizowaną w Turcji separatystyczną Partią Pracujących Kurdystanu (PKK), ma charakter czysto partykularny. - Jedność Sojuszu, gotowość bojowa Sojuszu wymaga, by mieć szerszą perspektywę i koncentrować się na ogólniejszych sprawach - podkreślił Esper. Dodał, że ogólna gotowość NATO do reagowania na zagrożenia jest właśnie "takim szerszym zagadnieniem".

    Wyraził też wątpliwość czy obawy, jakie żywi Turcja w odniesieniu do YPG, "znajdą wystarczające zrozumienie wśród innych państw członkowskich Paktu Północnoatlantyckiego, by obawy te mogły wejść do porządku dnia". - Nie każdy postrzega zagrożenia, jakie widzi Turcja, jako zagrożenia - dodał.

    Czytaj więcej: Turcja blokuje plan pomocy NATO dla Polski i krajów bałtyckich

    Esper zapowiedział też, że nie poprze propozycji, by kurdyjskie milicje stanowiące trzon Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), które odegrały decydującą rolę w pokonaniu dżihadystycznego Państwa Islamskiego (IS) w Syrii i korzystały z pomocy USA, były zakwalifikowane jako "organizacja terrorystyczna".

    O tym, że Turcja odmawia poparcia nowych planów obronnych NATO dla Polski i krajów bałtyckich, dopóki Sojusz nie zaoferuje jej politycznego poparcia w walce przeciw kurdyjskim milicjom YPG w Syrii, poinformował w ubiegły wtorek Reuters. Agencja powołała się na czterech wysokiej rangi przedstawicieli NATO. Ankara miała poinstruować swego przedstawiciela w NATO, by nie podpisywał planów dotyczących pomocy dla Polski i krajów bałtyckich.

    Kłopotliwe stanowisko Turcji przed rocznicowym, 70. szczytem NATO jest probierzem głębokiego podziału między Ankarą i Waszyngtonem w sprawie tureckiej ofensywy w północno-wschodniej Syrii przeciw kurdyjskim milicjom - ocenił Reuters.
    Postępowanie Turcji "destrukcyjne" dla NATO?

    Plany wzmocnienia obrony krajów bałtyckich i Polski w związku z agresywną polityką federacji Rosyjskiej wymagają jednomyślnej aprobaty wszystkich 29 państw członkowskich Sojuszu Atlantyckiego. Delegacje NATO starają się pozyskać poparcie wszystkich członków; bez Ankary Sojuszowi trudno będzie szybko wzmocnić mechanizmy obronne dla Europy Środkowo-Wchodniej.

    Turcy "wzięli Europę Wschodnią jako zakładnika i blokują zatwierdzenie planów wojskowych, dopóki nie uzyskają ustępstw", o które zabiegają - powiedział Reuterowi jeden z dyplomatów. Drugi rozmówca agencji nazwał postępowanie Turcji "destrukcyjnym", zważywszy, że Sojusz stara się pokazać, jak bardzo jest zjednoczony, by odeprzeć zarzuty prezydenta USA Donalda Trumpa, który wyraża sceptycyzm, co do przydatności NATO w ogóle.

    POLECAMY: Czy prawdziwe NATO jeszcze istnieje? [KOMENTARZ]

    Turcja i sprzymierzeni z jej siłami syryjscy bojownicy rozpoczęli w październiku ofensywę w północno-wschodniej Syrii, której deklarowanym celem jest wyparcie kurdyjskich bojowników z Ludowych Jednostek Samoobrony (YPG) z przygranicznego pasa na środkowym odcinku granicy turecko-syryjskiej i utworzenie tam "strefy bezpieczeństwa", do której Ankara zamierza przesiedlić syryjskich uchodźców przebywających w Turcji.

    Kurdowie nazywają tę operacją czystką etniczną, oskarżają też Turcję o zbrodnie wojenne podczas ofensywy. Turecka inwazja w Syrii rozpoczęła się po ogłoszeniu przez Donalda Trumpa, że amerykański kontyngent zostanie wycofany z regionu
  • anonim · 06.01.2020 22:56:26 · usuń ten komentarz!
  • - Moje drogie dziecko, niech cię Bóg błogosławi za twoje dobre słowa, bo widzisz, mam sztuczną rękę, metalową wkładkę w drugiej ręce, a do tego nie mam jednej nogi. Ubieranie się zajmuje mi mnóstwo czasu. Staram się wyglądać jak najlepiej, jednak z upływem lat przestaje to robić na kimkolwiek wrażenie. Dzięki tobie poczułam się dzisiaj naprawdę szczególnie. Niech Pan chroni cię i obdarza błogosławieństwem, gdyż z pewnością musisz być jednym z Jego małych aniołów.

    Gdy kobieta odeszła, nie mogłam wydobyć z siebie nawet słowa, ponieważ dotknęła mojej duszy w taki sposób, że to ona nie mogła być nikim innym, tylko aniołem.

    anonim · 01.12.2019 12:48:11
    polowanie na zające uwłacza jego godności i dlatego nie będzie się zajmował tak błahym nieporozumieniem. Uczta dobiega końca, biesiadnicy rozchodzą się. Poeta wspomina w tym miejscu o tworzeniu się we Włoszech Legionów Polskich oraz o powstawaniu Księstwa Warszawskiego. W związku z tymi wydarzeniami na Litwę przedostają się liczni emisariusze. Jednym z nich ma być ksiądz Robak - bernardyn, którego wygląd i zachowanie świadczą o jego żołnierskiej przeszłości, a który kwestuje po dworach szlacheckich i okolicznych karczmach

    anonim · 02.12.2019 15:38:11 ·
    dy podniosłam wzrok, zbierając się do odejścia, ujrzałam starszą panią, która wolno zmierzała w kierunku kasy. Stanęłam tuż za nią, pełna podziwu dla przebijającego w jej stroju wytwornego gustu - miała na sobie szkarłatnoczerwoną, wzorzystą suknię, szal, broszkę i wspaniały pąsowy kapelusz.

    - Bardzo panią przepraszam. Chciałabym pani powiedzieć, że jest pani niezwykle piękną kobietą. Pani widok od razu poprawił mi humor.

    Kobieta ujęła mnie za rękę i powiedziała:

    - Moje drogie dziecko, niech cię Bóg błogosławi za twoje dobre słowa, bo widzisz, mam sztuczną rękę, metalową wkładkę w drugiej ręce, a do tego nie mam jednej nogi. Ubieranie się zajmuje mi mnóstwo czasu. Staram się wyglądać jak najlepiej, jednak z upływem lat przestaje to robić na kimkolwiek wrażenie. Dzięki tobie poczułam się dzisiaj naprawdę szczególnie. Niech Pan chroni cię i obdarza błogosławieństwem, gdyż z pewnością musisz być jednym z Jego małych aniołów.

    Gdy kobieta odeszła, nie mogłam wydobyć z siebie nawet słowa, ponieważ dotknęła mojej duszy w taki sposób, że to ona nie mogła być nikim innym, tylko aniołem.

    Pan Tadeusz · 25.11.2019 21:58:15
    Był sobie raz mały chłopiec, który bardzo chciał spotkać Boga. Dobrze wiedział, że do miejsca, gdzie mieszka Bóg, prowadzi długa droga, zapakował więc do swojej walizeczki sporo herbatników, sześć butelek napoju korzennego i ruszył w drogę.
    Kiedy przeszedł jakieś trzy skrzyżowania, spotkał starą kobietę. Staruszka siedziała sobie w parku i obserwowała gołębie. Chłopiec usiadł obok niej i otworzył walizkę. Już miał pociągnąć spory łyk napoju, gdy spostrzegł, że staruszka wygląda na głodną, więc poczęstował ją herbatnikiem. Kobieta przyjęła go z wdzięcznością i uśmiechnęła się do chłopca. Jej uśmiech był tak piękny, że chłopiec chciał go ujrzeć jeszcze raz, więc zaproponował jej butelkę napoju. Staruszka uśmiechnęła się ponownie, a chłopczyk był zachwycony!

    Siedzieli tak przez całe popołudnie, jedząc i uśmiechając się do siebie, choć nie padło ani jedno słowo.

    Kiedy zaczął zapadać zmrok, chłopiec poczuł, że jest bardzo zmęczony, i podniósł się z ławki z zamiarem odejścia. Nie zdążył jednak zrobić więcej niż kilka kroków, gdy nagle odwrócił się, podbiegł do staruszki i uściskał ją, a ona obdarzyła go swoim najpiękniejszym uśmiechem.

    Gdy chłopiec przekroczył próg swojego domu, jego matkę zdziwił wyraz szczególnej radości malujący się na twarzy dziecka.

    - Co takiego dziś robiłeś, że jesteś taki szczęśliwy? - spytała.

    - Jadłem lunch z Bogiem - odpowiedział i zanim zdążyła zareagować, dodał:

    - Wiesz co? Bóg ma najpiękniejszy uśmiech, jaki kiedykolwiek widziałem!

    Tymczasem staruszka, również promieniejąca radością, wróciła do domu.

    Wyraz spokoju, który rozświetlał jej twarz, zastanowił jej syna do tego stopnia, że zapytał:

    - Mamo, co dziś robiłaś, że jesteś taka szczęśliwa?

    - Jadłam w parku ciasteczka z Bogiem. - I zanim jej syn zdążył cokolwiek powiedzieć, dodała:

    - Wiesz co? Jest znacznie młodszy niż sądziłam.
  • reklama
  • bmw · 12.01.2020 21:44:03 · usuń ten komentarz!
  • nosy w górę tczewiaki, pozdrawiam byłych i teraźniejszych pracowników oczywiście tylko tych normalnych a nie kapo heheheszki
  • robert · 13.01.2020 16:14:15 · usuń ten komentarz!
  • Mam pytanie.czy w presie przyjmują do pracy na produkcje, konkretnie chodzi mi o ciecie szkła
  • anonim · 16.01.2020 17:52:34 · usuń ten komentarz!
  • Moje drogie dziecko, niech cię Bóg błogosławi za twoje dobre słowa, bo widzisz, mam sztuczną rękę, metalową wkładkę w drugiej ręce, a do tego nie mam jednej nogi. Ubieranie się zajmuje mi mnóstwo czasu. Staram się wyglądać jak najlepiej, jednak z upływem lat przestaje to robić na kimkolwiek wrażenie. Dzięki tobie poczułam się dzisiaj naprawdę szczególnie. Niech Pan chroni cię i obdarza błogosławieństwem, gdyż z pewnością musisz być jednym z Jego małych aniołów.

    Gdy kobieta odeszła, nie mogłam wydobyć z siebie nawet słowa, ponieważ dotknęła mojej duszy w taki sposób, że to ona nie mogła być nikim innym, tylko aniołem.

    anonim · 01.12.2019 12:48:11
    polowanie na zające uwłacza jego godności i dlatego nie będzie się zajmował tak błahym nieporozumieniem. Uczta dobiega końca, biesiadnicy rozchodzą się. Poeta wspomina w tym miejscu o tworzeniu się we Włoszech Legionów Polskich oraz o powstawaniu Księstwa Warszawskiego. W związku z tymi wydarzeniami na Litwę przedostają się liczni emisariusze. Jednym z nich ma być ksiądz Robak - bernardyn, którego wygląd i zachowanie świadczą o jego żołnierskiej przeszłości, a który kwestuje po dworach szlacheckich i okolicznych karczmach

    anonim · 02.12.2019 15:38:11 ·
    dy podniosłam wzrok, zbierając się do odejścia, ujrzałam starszą panią, która wolno zmierzała w kierunku kasy. Stanęłam tuż za nią, pełna podziwu dla przebijającego w jej stroju wytwornego gustu - miała na sobie szkarłatnoczerwoną, wzorzystą suknię, szal, broszkę i wspaniały pąsowy kapelusz.

    - Bardzo panią przepraszam. Chciałabym pani powiedzieć, że jest pani niezwykle piękną kobietą. Pani widok od razu poprawił mi humor.

    Kobieta ujęła mnie za rękę i powiedziała:

    - Moje drogie dziecko, niech cię Bóg błogosławi za twoje dobre słowa, bo widzisz, mam sztuczną rękę, metalową wkładkę w drugiej ręce, a do tego nie mam jednej nogi. Ubieranie się zajmuje mi mnóstwo czasu. Staram się wyglądać jak najlepiej, jednak z upływem lat przestaje to robić na kimkolwiek wrażenie. Dzięki tobie poczułam się dzisiaj naprawdę szczególnie. Niech Pan chroni cię i obdarza błogosławieństwem, gdyż z pewnością musisz być jednym z Jego małych aniołów.

    Gdy kobieta odeszła, nie mogłam wydobyć z siebie nawet słowa, ponieważ dotknęła mojej duszy w taki sposób, że to ona nie mogła być nikim innym, tylko aniołem.

    Pan Tadeusz · 25.11.2019 21:58:15
    Był sobie raz mały chłopiec, który bardzo chciał spotkać Boga. Dobrze wiedział, że do miejsca, gdzie mieszka Bóg, prowadzi długa droga, zapakował więc do swojej walizeczki sporo herbatników, sześć butelek napoju korzennego i ruszył w drogę.
    Kiedy przeszedł jakieś trzy skrzyżowania, spotkał starą kobietę. Staruszka siedziała sobie w parku i obserwowała gołębie. Chłopiec usiadł obok niej i otworzył walizkę. Już miał pociągnąć spory łyk napoju, gdy spostrzegł, że staruszka wygląda na głodną, więc poczęstował ją herbatnikiem. Kobieta przyjęła go z wdzięcznością i uśmiechnęła się do chłopca. Jej uśmiech był tak piękny, że chłopiec chciał go ujrzeć jeszcze raz, więc zaproponował jej butelkę napoju. Staruszka uśmiechnęła się ponownie, a chłopczyk był zachwycony!

    Siedzieli tak przez całe popołudnie, jedząc i uśmiechając się do siebie, choć nie padło ani jedno słowo.

    Kiedy zaczął zapadać zmrok, chłopiec poczuł, że jest bardzo zmęczony, i podniósł się z ławki z zamiarem odejścia. Nie zdążył jednak zrobić więcej niż kilka kroków, gdy nagle odwrócił się, podbiegł do staruszki i uściskał ją, a ona obdarzyła go swoim najpiękniejszym uśmiechem.

    Gdy chłopiec przekroczył próg swojego domu, jego matkę zdziwił wyraz szczególnej radości malujący się na twarzy dziecka.

    - Co takiego dziś robiłeś, że jesteś taki szczęśliwy? - spytała.

    - Jadłem lunch z Bogiem - odpowiedział i zanim zdążyła zareagować, dodał:

    - Wiesz co? Bóg ma najpiękniejszy uśmiech, jaki kiedykolwiek widziałem!

    Tymczasem staruszka, również promieniejąca radością, wróciła do domu.

    Wyraz spokoju, który rozświetlał jej twarz, zastanowił jej syna do tego stopnia, że zapytał:

    - Mamo, co dziś
  • anonim · 16.01.2020 17:53:56 · usuń ten komentarz!
  • Kobieta ujęła mnie za rękę i powiedziała:

    - Moje drogie dziecko, niech cię Bóg błogosławi za twoje dobre słowa, bo widzisz, mam sztuczną rękę, metalową wkładkę w drugiej ręce, a do tego nie mam jednej nogi. Ubieranie się zajmuje mi mnóstwo czasu. Staram się wyglądać jak najlepiej, jednak z upływem lat przestaje to robić na kimkolwiek wrażenie. Dzięki tobie poczułam się dzisiaj naprawdę szczególnie. Niech Pan chroni cię i obdarza błogosławieństwem, gdyż z pewnością musisz być jednym z Jego małych aniołów.

    Gdy kobieta odeszła, nie mogłam wydobyć z siebie nawet słowa, ponieważ dotknęła mojej duszy w taki sposób, że to ona nie mogła być nikim innym, tylko aniołem.

    Pan Tadeusz · 25.11.2019 21:58:15 · usuń ten komentarz!
    Był sobie raz mały chłopiec, który bardzo chciał spotkać Boga. Dobrze wiedział, że do miejsca, gdzie mieszka Bóg, prowadzi długa droga, zapakował więc do swojej walizeczki sporo herbatników, sześć butelek napoju korzennego i ruszył w drogę.
    Kiedy przeszedł jakieś trzy skrzyżowania, spotkał starą kobietę. Staruszka siedziała sobie w parku i obserwowała gołębie. Chłopiec usiadł obok niej i otworzył walizkę. Już miał pociągnąć spory łyk napoju, gdy spostrzegł, że staruszka wygląda na głodną, więc poczęstował ją herbatnikiem. Kobieta przyjęła go z wdzięcznością i uśmiechnęła się do chłopca. Jej uśmiech był tak piękny, że chłopiec chciał go ujrzeć jeszcze raz, więc zaproponował jej butelkę napoju. Staruszka uśmiechnęła się ponownie, a chłopczyk był zachwycony!

    Siedzieli tak przez całe popołudnie, jedząc i uśmiechając się do siebie, choć nie padło ani jedno słowo.

    Kiedy zaczął zapadać zmrok, chłopiec poczuł, że jest bardzo zmęczony, i podniósł się z ławki z zamiarem odejścia. Nie zdążył jednak zrobić więcej niż kilka kroków, gdy nagle odwrócił się, podbiegł do staruszki i uściskał ją, a ona obdarzyła go swoim najpiękniejszym uśmiechem.

    Gdy chłopiec przekroczył próg swojego domu, jego matkę zdziwił wyraz szczególnej radości malujący się na twarzy dziecka.

    - Co takiego dziś robiłeś, że jesteś taki szczęśliwy? - spytała.

    - Jadłem lunch z Bogiem - odpowiedział i zanim zdążyła zareagować, dodał:

    - Wiesz co? Bóg ma najpiękniejszy uśmiech, jaki kiedykolwiek widziałem!

    Tymczasem staruszka, również promieniejąca radością, wróciła do domu.

    Wyraz spokoju, który rozświetlał jej twarz, zastanowił jej syna do tego stopnia, że zapytał:

    - Mamo, co dziś robiłaś, że jesteś taka szczęśliwa?

    - Jadłam w parku ciasteczka z Bogiem. - I zanim jej syn zdążył cokolwiek powiedzieć, dodała:

    - Wiesz co? Jest znacznie młodszy niż sądziłam.

    anonim · 03.12.2019 09:50:01 · usuń ten komentarz!
    y chłopiec przekroczył próg swojego domu, jego matkę zdziwił wyraz szczególnej radości malujący się na twarzy dziecka.

    - Co takiego dziś robiłeś, że jesteś taki szczęśliwy? - spytała.

    - Jadłem lunch z Bogiem - odpowiedział i zanim zdążyła zareagować, dodał:

    - Wiesz co? Bóg ma najpiękniejszy uśmiech, jaki kiedykolwiek widziałem!

    Tymczasem staruszka, również promieniejąca radością, wróciła do domu.

    Wyraz spokoju, który rozświetlał jej twarz, zastanowił jej syna do tego stopnia, że zapytał:

    - Mamo, co dziś robiłaś, że jesteś taka szczęśliwa?

    - Jadłam w parku ciasteczka z Bogiem. - I zanim jej syn zdążył cokolwiek powiedzieć, dodała:

    - Wiesz co? Jest znacznie młodszy niż sądziłam.

    Kiedy przeszedł jakieś trzy skrzyżowania, spotkał starą kobietę. Staruszka siedziała sobie w parku i obserwowała gołębie. Chłopiec usiadł obok niej i otworzył walizkę. Już miał pociągnąć spory łyk napoju, gdy spostrzegł, że staruszka wygląda na głodną, więc poczęstował ją herbatnikiem. Kobieta przyjęła go z wdzięcznością i uśmiechnęła się do chłopca. Jej uśmiech był tak piękny, że chłopiec chciał go ujrzeć jeszcze raz, więc zaproponował jej butelkę napoju. Staruszka uśmiechnęła się ponownie, a chłopczyk był zachwycony!

    Siedzieli tak przez całe popołudnie, jedząc i uśmiechając się do siebie, choć nie padło ani jedno słowo.

    Kiedy zaczął zapadać zmrok, chłopiec poczuł, że jest bardzo zmęczony, i podniósł się z ławki z zamiarem odejścia. Nie zdążył jednak zrobić więcej niż kilka kroków, gdy nagle odwrócił się, podbiegł do staruszki i uściskał ją, a ona obdarzyła go swoim najpiękniejszym uśmiechem.

    Gdy chłopiec przekroczył próg swojego domu, jego matkę zdziwił wyraz szczególnej radości malujący się na twarzy dziecka.

    - Co takiego dziś robiłeś, że jesteś taki szczęśliwy? - spytała.

    - Jadłem lunch z Bogiem - odpowiedział i zanim zdążyła zareagować, dodał:

    - Wiesz co? Bóg ma najpiękniejszy uśmiech, jaki kiedykolwiek widziałem!

    Tymczasem staruszka, również promieniejąca radością, wróciła do domu.

    Wyraz spokoju, który rozświetlał jej twarz, zastanowił jej syna do tego stopnia, że zapytał:

    - Mamo, co dziś robiłaś, że jesteś taka szczęśliwa?

    - Jadłam w parku ciasteczka z Bogiem. - I zanim jej syn zdążył cokolwiek powiedzieć, dodała:

    - Wiesz co? Jest znacznie młodszy niż sądziłam.ieckie media z niemałym zaskoczeniem przyjęły fakt, że Robert Lewandowski w plebiscycie Złotej Piłki otrzymał tylko ósme miejsce. Nie zabrakło ostrych głosów. Zdaniem dziennikarzy "Bilda" polski napastnik zamiast trofeum otrzymał... kwaśną cytrynę.
    Niemieckie media ostro o Złotej Piłce i miejscu Roberta Lewandowskiego Foto: FRANCK FIFE / AFP / AFP
    Robert Lewandowski
    ‹ wróć

    REKLAMA
    "Kwaśna cytryna dla Bundesligi zamiast Złotej Piłki" - bohaterem tekstu w "Bildzie" jest Lewandowski, ale dotyczy on całej Bundesligi. Lista i kolejność nagrodzonych została przedstawiona jako swojego rodzaju policzek dla całej ligi niemieckiej. Dziennikarze niemieckiej gazety przyznali gorzko, że niemiecki klub tylko dwa razy wygrał Ligę Mistrzów w ciągu ostatnich dwudziestu lat i to może być efekt niedocenienia Bundesligi przez typujących.

    W pierwszej trzydziestce obok Lewandowskiego pojawiło się nazwisko tylko jednego Niemca, którym był Marc-Andre ter Stegen. Zdaniem dziennikarzy sam Lewandowski może mieć ciężko, żeby zbliżyć się do Messiego czy Cristiano Ronaldo. "Prawdopodobnie do tego brakuje mu wielkich sukcesów z Bayernem i z pewnością z polską drużyną narodową" - napisano.

    "Złota Piłka: miejsce Lewandowskiego to rozczarowanie" - pisze wprost "Merkur". Dziennikarze niemieckiej gazety zauważyli reakcję napastnika Bayernu, gdy ogłoszono jego nazwisko dopiero na ósmym miejscu. "Gdy kamera złapała Polaka, widać było jego rozczarowanie. Może w przyszłym roku będzie coś więcej ze Złotej Piłki" - napisano i zostawiono nadzieję na przyszłość.

    "Niestety w tym roku nie było nagrody dla zawodnika z Niemiec lub Bundesligi. Jeśli jednamerykański sekretarz obrony rozmawiał z dziennikarzami w przededniu jubileuszowego szczytu NATO, zaplanowanego na 3 i 4 grudnia w Londynie - w 70. rocznicę powołania do życia Sojuszu Atlantyckiego. Biorą w nim udział przywódcy 29 krajów NATO. Polskę reprezentuje prezydent Andrzej Duda wraz z ministrami obrony i spraw zagranicznych.

    REKLAMA
    Szef Pentagonu ocenił, że próba uzależnienia poparcia dla planów wzmocnienia obrony krajów bałtyckich i Polski od uznania kurdyjskich Ludowych Jednostek Samoobrony (YPG) w Syrii za organizację terrorystyczną z powodu jej powiązań ze zdelegalizowaną w Turcji separatystyczną Partią Pracujących Kurdystanu (PKK), ma charakter czysto partykularny. - Jedność Sojuszu, gotowość bojowa Sojuszu wymaga, by mieć szerszą perspektywę i koncentrować się na ogólniejszych sprawach - podkreślił Esper. Dodał, że ogólna gotowość NATO do reagowania na zagrożenia jest właśnie "takim szerszym zagadnieniem".

    Wyraził też wątpliwość czy obawy, jakie żywi Turcja w odniesieniu do YPG, "znajdą wystarczające zrozumienie wśród innych państw członkowskich Paktu Północnoatlantyckiego, by obawy te mogły wejść do porządku dnia". - Nie każdy postrzega zagrożenia, jakie widzi Turcja, jako zagrożenia - dodał.

    Czytaj więcej: Turcja blokuje plan pomocy NATO dla Polski i krajów bałtyckich

    Esper zapowiedział też, że nie poprze propozycji, by kurdyjskie milicje stanowiące trzon Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), które odegrały decydującą rolę w pokonaniu dżihadystycznego Państwa Islamskiego (IS) w Syrii i korzystały z pomocy USA, były zakwalifikowane jako "organizacja terrorystyczna".iej ręce, a do tego nie mam jednej nogi. Ubieranie się zajmuje mi mnóstwo czasu. Staram się wyglądać jak najlepiej, jednak z upływem lat przestaje to robić na kimkolwiek wrażenie. Dzięki tobie poczułam się dzisiaj naprawdę szczególnie. Niech Pan chroni cię i obdarza błogosławieństwem, gdyż z pewnością musisz być jednym z Jego małych aniołów.

    Gdy kobieta odeszła, nie mogłam wydobyć z siebie nawet słowa, ponieważ dotknęła mojej duszy w taki sposób, że to ona nie mogła być nikim innym, tylko aniołem.

    anonim · 01.12.2019 12:48:11
    polowanie na zające uwłacza jego godności i dlatego nie będzie się zajmował tak błahym nieporozumieniem
  • anonim · 07.02.2020 12:45:50 · usuń ten komentarz!
  • Brawo Panie Arkadiuszu , brawo . Jak długo jeszcze będzie Pan podzwalał na panoszenie się w pana firmie tychy którzy Pana okradali . Zbudował pan taką firmę a nie potrafi Pan poradzić sobie z tak prostą sprawą . Oni się z Pana śmieją . Twierdzą że nic im nie możecie zrobić a Pan w nagrodę wysyła ich w delegację do USA . Jak Pan myśli co sądzą o tym wszystkim pozostali pracownicy . Czego nauczyła ich ta sytłacja
  • anonim · 09.02.2020 11:32:38 · usuń ten komentarz!
  • Dobrze że tam w tych stanach już wszystkie żurawie i maszyny ustawili bo jak by tam ten złodziej zaczął ustawiać to znowu by trzeba było dach przerabiać tak jak w Tychach . Ciekawe ile ta przeróbka kosztowała firmę
  • Dopisz swoją odpowiedź na forum. Możesz pisać anonimowo, nie musisz podawać swoich prawdziwych danych.
  • Imię lub pseudonim:
  • Nie wypełniaj jeśli chcesz wysłać odpowiedź anonimowo.
  • Twój e-mail:
  • Nie musisz go podawać, nie będzie publikowany.
  • Treść odpowiedzi: (dozwolone tagi to <b>pogrubienie</b> <i>pochylenie</i> <u>podkreślenie</u>)
  • Przed dodaniem odpowiedzi, sprawdź czy nie ma w niej błędu.
Copyright © 2007 - 2018 Praca do kitu |Kontakt|Bannery|RSS